środa, 16 stycznia 2008

Małe Intro...

Zaraz ktoś zapyta po co mi to :P. Po części sam do końca nie wiem. Może, żeby się pochwalić, albo zaistnieć w sieci. Głównym powodem jest chyba potrzeba zamieszczania w jednym miejscu swoich różnych wypocin - od grafiki, po repliki żywiczno-plastikowe. Żadne z odwiedzanych przeze mnie miejsc się do tego zbytnio nie nadaje, wiec trzeba zorganizować własne :). Blog IMHO będzie w sam raz - nie mam sił ani czasu na tworzenie normalnej stronki - wolę zająć się w tym czasie konstruowaniem rzeczy bardziej namacalnych :].

Co do samej treści, to na początku będą pojawiać się posty historyczne - dotyczące zrealizowanych wcześniej projektów - z datami postów zgodnymi z grubsza z okresem ich powstawania. Po wyczerpaniu zasobów historycznych wpisy będą pewnie rzadsze, ale liczę, że miejsce to będzie hostem dyskusji na tematy związane z (nie tylko) moimi konstrukcjami.

Planuję także zamieszczać wpisy luźno związane z tematyką costumingu i replik - czy to z eventów czy komentujące dzieła innych tfurcuf :P.

piątek, 20 sierpnia 2004

Mouse droid v1.0

Omamieni nadzieją, że po Alderanie 2003 orgowie poprawię błędy i następna edycja będzie znacznie lepsza chcieliśmy (WFSW) wnieść także coś do tego "konwentu". Jednym z projektów (pomysł padł chyba dzień przed wyjazdem do Sosnowca) był zdalnie sterowany mouse droid. Dzięki Herbu, który nie wyrobił się ze swoim tajnym projektem, odkryłem nieznane mi dotąd tworzywo - płyty kartonowo piankowe. Lekkie, łatwe w obróbce, dość wytrzymałe.
Za prace nad mousem zabrałem się wieczorem przed wyjazdem na "aldka". Za "serce" posłużył samochód mojego chrześniaka - Grzesia. Wielkość droida dopasowałem oczywiście do samochodu - finalnie miał 37 cm długości, zamiast 56 (jak filmowy). Całą bryłę wykonałem z czarnej płyty piankowej, klejonej wikolem. Pierwsze testy jezdne miały miejsce rano na parkingu przed centrum handlowym (robiliśmy zakupy na wyjazd). Okazało się, że mouse potrafi rozwijać całkiem konkretne prędkości - ostre skręty przy tej maksymalnej zakończyły sie kilkukrotnym dachowaniem :]. Na miejsce dojechaliśmy dopiero koło 22, więc dokończenie droida zostawiłem na rano.
Dzięki Lordowi Sidiousowi udało nam się dostać zamykany pokój, gdzie mogłem kończyć pracę - głównie nakładanie i szlifowanie szpachli samochodowej oraz montaż detali. Całość została pomalowana czarnym sprayem - i na otwarcie imprezy mouse był gotowy.
W ciągu 2 dni trochę ucierpiał od licznych zderzeń ze ścianami - spisywał sie za to bardzo dzielnie, jak na tak małego robota - podczas konkursu wiedzowego przywoził mi podpowiedzi oraz zimne napoje :]


Ostatnie poprawki Ściąga podczas konkursu


W planach (niewykluczone że uda się w tym roku) jest budowa pełnowymiarowej repliki mouse droida. Tym razem ze wszystkimi detalami i własnym (nie pożyczonym) podwoziem. Na Celebration Europe zgromadziłem sporo materiału zdjęciowego jako referencje. Ponadto planuję zastosować proporcjonalną aparaturę,żeby dało sie sterować nieco bardziej precyzyjnie.

piątek, 22 sierpnia 2003

Gaffi

Pierwszą repliką, która udało mi się stworzyć (były to chyba wakacje 2003) była broń Ludzi Pustyni: Gaffi (pełna nazwa to Gaderffi). Było to w momencie, gdy zaczynałem myśleć o jakimś kostiumie gwiezdno-wojennym. Teraz już nawet nie pamiętam, czemu padło akurat na Tuskena :).

Gaffi - jako repliki do filmu - powstały na bazie Totokii - maczug wojennych z Fiji, z początku ubiegłego wieku. Nie dysponując środkami finansowymi na zakup takiego artefaktu, musiałem zadowolić sie współczesnymi substytutami.
Rolę drzewca spełnia standardowa rura PCV od dolnopłuka. Została jedynie trochę wygięta na ciepło, aby nabrała bardziej naturalnego kształtu. Tylna część gaffi powstała z drewnianej miski (z drewna kauczukowca - musiał być wszak jakiś element egzotyki ;)), przykrytej płytą CD. Na jej wierzchu znalazł się kolec wykonany z gazety i dużej ilości wikolu. Całość wraz z drzewcem została pokryta szpachlą samochodową i przeszlifowana dość grubym papierem ściernym - dzięki temu powierzchnia mogła imitować Yako-tako naturalne drewno. Po kilkukrotnym pomalowaniu bejcą, byłem w stanie nabrać parę osób, że broń została wykonana z drewna :].

Ostrze wykonałem z metalowej rurki półcalowej oraz blachy stalowej 1mm. Po kilku godzinach walki z brzeszczotem (dwukrotne nacięcie rurki wzdłuż na długości ok. 30cm i opalarką (blacha była pozyskana ze stojaka sklepowego, pomalowanego chyba piecówką) zostało zrobienie samego szpicu. Powstał z listwy drewnianej potraktowanej szlifierką i srebrnym humbrollem. Całość została połączona klejem dwuskładnikowym.

Prezentacja na Alderanie 2004Yako grozi Mefiemu
43 Spotkanie Warszawskich Fanów SW

Po pierwszym pokazie na jaw wyszła pewna niedoróbka - bejca bardzo ładnie przenikała z gaffi na dłonie trzymającej ją osoby. Po zastosowaniu lakieru bezbarwnego problem został rozwiązany. Obecnie gaffi wisi sobie grzecznie pod półką z książkami i czeka na wykonanie stroju - który od tamtego czasu praktycznie nie posunął się do przodu :/